Eksponat lipca 2015

 

Eksponat lipca – działa samobieżne SU-152

Produkcja: Zakłady Kirowskie w Czelabińsku


Nr seryjny: KSU-30351; nr inw.: LMW-KI-2257

Nr seryjny: KSU-30954; nr inw.: LMW-KI-2258

Dwa radzieckie ciężkie działa samobieżne SU-152 to ozdoba kolekcji Lubuskiego Muzeum Wojskowego. Mimo wielu braków wyposażenia i opancerzenia, przez fachowców zaliczane są do najciekawszych eksponatów broni pancernej w Polsce. Śmiało nazwać je można pancernymi białymi krukami, gdyż na świecie prócz drzonowskich zachował się jeszcze tylko jeden egzemplarz – prezentowany w Muzeum Techniki Pancernej w Kubince (pod Moskwą).

Konstrukcja pojazdu oparta została na podwoziu czołgu ciężkiego KW-1s, którego obrotową wieżę zastąpiła nieruchoma i znacznie obszerniejsza nadbudówka z zamontowaną centralnie armato-haubicą ML-20S wz. 1937/43 o kalibrze 152 mm. Dodatkowe uzbrojenie wozu stanowiła broń osobista załogi, tj. dwa pistolety maszynowe 7,62 mm PPSz, z których ostrzał umożliwiał specjalny otwór zasłonięty „pancernym korkiem”. Załoga składała się z pięciu żołnierzy: dowódcy działa, kierowcy-mechanika, celowniczego, ładowniczego oraz zamkowego (czasem nazywanego drugim ładowniczym).

Produkcja seryjna rozpoczęła się w lutym 1943 r. i trwała do końca roku. W tym okresie Czelabińsk - słynne miasto czołgów -  opuściło ok. 700 szt. tego typu pojazdów. Chrzest bojowy dział SU-152 miał miejsce podczas Bitwy na Łuku Kurskim, w trakcie której pozostawiły one w pokonanym polu wiele niemieckich „Tygrysów” i „Ferdynandów”. Fakt ten szybko wykorzystano propagandowo, nadając pancernym kolosom przydomek „Zwierobojów” – a więc pogromców zwierząt ( chodziło o nazwy niemieckich czołgów „Tygrys” i „Pantera”)

Co warte podkreślenia, działa SU-152 opracowane zostały z myślą o ich użyciu do niszczenia żelbetowych i stalowych umocnień, które spodziewano się napotkać w trakcie planowanej kontrofensywy. W praktyce często wykorzystywane były również w roli niszczycieli czołgów, gdzie świetnie sprawdzała się niszczycielska moc 152 mm armato-haubicy, której nie mógł się przeciwstawić żaden ówczesny pancerz.

Mimo swej legendy konstrukcja nie była pozbawiona wad. Najczęściej wskazuje się tu na słabą manewrowość, mały zapas amunicji rozdzielnego ładowania (20 szt.), niską szybkostrzelność, ciasnotę oraz złej jakości wentylację (po wystrzeleniu dwóch, trzech pocisków załoga zmuszona była do otwarcia włazów).

SU-152 używane były niemal wyłącznie w Armii Radzieckiej. Wiemy o zdobycznym egzemplarzu, który poddany został przez Niemców próbom poligonowym w ośrodku badawczym w Kummersdorfie. Trzy sztuki trafiły również do ludowego Wojska Polskiego. Używano ich do 1949 r. głównie w celu szkolenia kadr w 3. Szkolnym Pułku Czołgów oraz w Oficerskiej Szkole Broni Pancernej (2 szt.).

Drzonowskie egzemplarze trafiły do Lubuskiego Muzeum Wojskowego w 1997 r. z Cybinki, gdzie ustawione na cokołach zdobiły wejścia na cmentarz radzieckich żołnierzy z 33. Armii gen. Cwietajewa. Co ciekawe na owe cokoły oba wozy wjechały o własnych siłach po specjalnie ustawionej w tym celu rampie. Następnie wymontowano z nich silniki i pozostałe wyposażenie. Nad Odrę trafić musiały walcząc w składzie wojsk I Frontu Białoruskiego. Śladem ich użycia bojowego jest przebicie 75 mm pancerza przedniej płyty wozu tuż przy okienku mechanika-kierowcy (dociekania autora na temat historii bojowej wrześniowego egzemplarza znaleźć można w najnowszym – lipcowym numerze magazynu „Poligon”, który ukaże się na początku miesiąca).

Zestawienie obu pojazdów dobrze ukazuje modyfikacje jakich dokonano w konstrukcji. Przede wszystkim w górnej płycie nadbudówki wrześniowego egzemplarza widoczna jest pancerna osłona wentylatora, który został wprowadzony w wyniku wspomnianych wcześniej doświadczeń bojowych. Ponadto spawanym pierścieniem wzmocniono otwór strzelniczy, znajdujący się w tylnej płycie przedziału bojowego oraz zmieniono typ wylotów spalin. Oba wozy mają również różne typy kół nośnych. Egzemplarz wrześniowy posiada koła z wewnętrzną amortyzacją, które otrzymał prawdopodobnie w czasie jednego z remontów. Świadczy o tym fakt zastosowania aż trzech różnych rodzajów kół (siedem par kół zwieńczonych żeberkami, między którymi zlokalizowane są otwory ulgowe, dwie pary kół bez żeberek z otworami ulgowymi oraz trzy pary kół zwieńczonych na płasko).

1947 rok - SU-152 już na cokole cmentarza w Cybince. Autor Eugeniusz Kitzman, zdjęcie ze zbiorów biblioteki Instytutu Zachodniego. Fotografia prezentowana jest obecnie w Lubuskim Muzeum Wojskowym na wystawie czasowej: Krajobraz po bitwie. Środkowe Nadodrze w fotografii Instytutu Zachodniego

Dane techniczne:

Masa bojowa: 45, 5 t

Napęd: silnik dieslowski W-2-K o mocy 600 KM

Prędkość: 43 km/h

Zasięg po drodze: 330 km

Zasięg w terenie: 120 km

Uzbrojenie: 152 mm haubico-armata ML20S, 1-2 pistolety maszynowe PPSz kal. 7,62 mm, 25 ręcznych granatów obronnych

Tekst i zdjęcia: Błażej Mościpan

***